mixxt

Sign up here for free!

Welcome to mixxt!

Klub Polski w działaniu

Klub Polski w działaniu

W tym dziale postaram się przedstawić, przypomnieć niektóre akcje ludzi tworzących Klub Polski z Maine, które niosły w sobie pomoc dla innych oraz jak starano się pozytywnie zagospodarować przestrzeń kulturalno-sportową naszej tut. Polonii.  Sporo lat minęło od naszej pierwszej akcji więc nie wszystko da się spamiętać za co z góry przepraszam.

 


Pierwsza, większa akcja charytatywna Klubu Polskiego a był to rok 1987.  Do naszej akcji zbierania pieniędzy na aparat słuchowy dla małej Moniki Nomejko ze Szczecina włączyli się nie tylko lokalni Polonusi ale i znaczące gazety takie jak: „Gwiazda Polarna”, „Nowy Dziennik” czy „Biały Orzeł”. W szybkim czasie zebrano potrzebną sumę. Rodzice Moniki mieli, jak się póżniej okazało, spore problemy ze strony służby bezpieczeństwa PRL, które to odradzały przyjmowanie tego daru…. To był nasz początek. Całość tego tematu można znaleźć w pierwszych numerach (#10-12) „Niezależnego Biuletynu Informacyjnego”, którego wszystkie numery, a jest ich aż 75, do pobrania w dziale „Pliki”.


Wiadomość przekazana dalej ----------
Od: ANETA TYMOSZUK <a.tymoszuk@wp.pl>
Data: 8 stycznia 2012 16:05
Temat: PD: Re: Kubuś Tymoszuk
Do: Margaret Sobieraj <mwsobieraj@gmail.com>


 

 

Witam serdecznie,

Kuba czuje się tak samo jak wcześniej czyli bez zmian na lepsze.

We wtorek jedziemy do Warszawy,kolejne badania ale ja widzę że nie ma poprawy.

Byliśmy na konsultacji w Krakowie u Pana prof.Malca,nie jest dobrze,wygląda na to że w Warszawie pewne rzeczy zostały żle zrobione i nie tak jak powinny.Jestem po wstępnych rozmowach z Zabrzem,wysyłałam dokumentację medyczna-jedyne rozsądne wyjście w tej sytuacji to przeszczep.Będziemy rozmawiać przy najbliższej wizycie z lekarzami choć oni twierdzą że Kuba jest w dobrym stanie.Przez zaistniałą sytuację poznaliśmy kobietę mieszkającą w Szwajcarii,która dotarła do znanego tam profesora i on potwierdził to co usłyszeliśmy w Krakowie.

Patrząc na Kubusia nie wydaje się że jesteśmy w tak patowej sytuacji  a jednak tak jest.Chyba trafiliśmy w korytarz bez wyjścia,bo niby trzeba postepować zgodnie z procedurami a jednak jest mało realne żeby przeszczep doszedł do skutku bo nie ma dawców-tak małych dawców.

Przepraszam że tak rzadko się odzywam ale zwyczajnie brakuje czasu choć często myślę o wszystkich którym los Kuby nie jest obojętny.

Pozdrawiam-Aneta Tymoszuk

Bardzo dziękuję za paczkę świąteczną którą Kubuś otrzymał od Pana Stefana Buchholz, przypuszczam że Pan ten jest osobą z Pani najbliższego otoczenia.Zbieram się żeby napisać podziękowanie do tego Pana i napewno to zrobię ale póki co skladam je na Pani ręce.

-------------------------------------

Stefan Buchholz = Klub Polski z Maine USA


 


Ostatnia aktualizacja: Stefan Buchholz, 09.01.2012