Volkswagen wyłączy cylindry
09.09.2011 12:13
Ciąg dalszy batalii Volkswagena o zmniejszenie zużycia paliwa. Po wielkiej ofensywie downsizingu i pakiecie rozwiązań spod szyldu BlueMotion przyszedł czas na silniki z systemem dezaktywacji cylindrów
Systemy, które w razie potrzeby mogą wyłączyć jeden lub kilka cylindrów to żadna nowość. Rozwiązanie to stosowane jest od wielu lat, a najczęściej można je spotkać w autach oferowanych na rynku amerykańskim. Chrysler na przykład ma potężne silniki HEMI z systemem MDS (Multi-Displacement System), a Honda jednostki V6 z układem VCM (Variable Cylinder Management). Podobne rozwiązania będzie można znaleźć niebawem w nowych "eskach" Audi i sportowych Mercedesach (Mercedes nie pęka - nowy silnik AMG). Volkswagen jest jednak pierwszym producentem, który zdecydował się na ten trik w silniku o zaledwie czterech cylindrach.
Inżynierowie zaimplementowali go w dobrze znanej jednostce 1.4 TSI. Jeśli obroty silnika utrzymywane są w zakresie 1400-4000 obrotów na minutę (i obciążeniu na poziomie 25-75 Nm), a samochód jedzie przez dłuższą chwilę z w miarę stałą prędkością (czujnik położenia pedału przyspieszacza), układ może wyłączyć dwa z czterech pracujących cylindrów. Cały system działa oczywiście w pełni automatycznie, a producent zapewnia, że dezaktywacji cylindrów nie towarzyszy znaczący wzrost wibracji i hałasu.
Przedstawiciele Volkswagena twierdzą, że rozwiązanie to pozwala zaoszczędzić średnio około 0,4 l paliwa na każde 100 przejechanych kilometrów (0,6 l przy współpracy z systemem Start&Stop), a przy jeździe z prędkością 50 km/h na trzecim lub czwartym biegu nawet cały litr.
Silniki z systemem dezaktywacji cylindrów mają być seryjnie montowane w autach Volkswagena już od początku przyszłego roku.
http://www.youtube.com/watch?v=yxjGTBF-dVY&feature=player_embedded
BMW i3 | Elektryczny
fot. BMW
BMW pokazało miejski samochód o napędzie elektrycznym. Nie jest to tylko prototyp pokazujący możliwości firmy, ale zapowiedź seryjnej produkcji aut ładowanych z gniazdka. Zalety? Napęd na tył i 170 KM mocy
Lexus LS i Lexus ES to najbardziej niezawodne samochody w 2011 roku – uznała zajmująca się badaniem satysfakcji konsumentów firma JD Power and Associates. Analizie poddano 73 tys. samochodów w trakcie ich 3-miesięcznego użytkowania od momentu zakupu.

- fot. Na szczycie listy najbardziej niezawodnych samochodów znalazł się Lexus
Obok Lexusów najlepiej wypadły Porsche 911, Hyundai Equus i Mazda MX-5 Miata. – Pierwsze 90 dni użytkowania samochodu może być dobrym dowodem na długotrwałą niezawodność – mówi Raffi Festekjian, dyrektor badań motoryzacyjnych w JD Power.
Kalifornijska firma zbadała 73 tys. aut, przyglądając się problemom różnych modeli zgłaszanym przez samych kierowców. Nie chodziło tylko o małe usterki w rodzaju awarii systemu nawigacji, ale także o poważne wady konstrukcyjne.
Wielu konsumentów skarżyło się np. na montowane w nowych autach ekrany dotykowe i systemy poleceń głosowych, które miały ułatwiać ich życie, a okazały się zbyt skomplikowane lub źle wykonane.
Właściciele których aut zgłosili najmniejszą liczbę problemów w ciągu pierwszych trzech miesięcy od zakupu? Dwa pierwsze miejsca zajęły Lexusy: model LS miał 54 usterki na 100 aut, a ES – 56. Na liście niezawodności Lexus ma w sumie cztery modele – również na 7. miejscu (model GS) i na 9. pozycji (model IS).
Najniższe miejsce na podium zajęło z kolei Porshe 911 z 60 problemami na 100 aut.
Warto zauważyć, że niemal wszystkie samochody z pierwszej “10″ są obecne na rynku od co najmniej kilku lat. – Ale to nie znaczy, że producenci samochodów nie mogą wyprodukować nowych pojazdów o najwyższej jakości. Przykładem jest Hyundai Equus z 2011 roku, który znalazł się na czwartym miejscu naszego rankingu – powiedział Festekjian magazynowi “Forbes”.
JD Power and Associates z siedzibą w Westlake Village w USA jest światowym liderem wśród firm świadczących usługi marketingowe. Zajmuje się m.in. prognozowaniem sprzedaży towarów, poprawianiem wydajności firm oraz analizowaniem satysfakcji klientów.
1. Lexus LS – 54 problemy na 100 aut
2. Lexus ES – 56 problemów na 100 aut
3. Porsche 911 – 60 problemów na 100 aut
4. Hyundai Equus – 61 problemów na 100 aut
5. Mazda MX-5 Miata – 62 problemy na 100 aut
6. Ford F-150 – 66 problemów na 100 aut
7. Acura TSX – 67 problemów na 100 aut
7. Lexus GS – 67 problemów na 100 aut
8. Honda Accord – 71 problemów na 100 aut
9. Lexus IS – 72 problemy na 100 aut
9. Porsche Panamera – 72 problemy na 100 aut
10. Honda Element – 75 problemów na 100 aut
10. Toyota Tundra – 75 problemów na 100 aut
Źródło: TVN24.pl

Dlaczego samochody elektryczne są bardzo drogie- Ekologia kosztowna.
Kalkulator opłacalności samochodu elektrycznego
ANALIZA PRODUKCJI SAMOCHODÓW ELEKTRYCZNYCH
Rok 2009
Wyprodukowano ponad 2500 samochodów elektrycznych

Mitsubishi i-MiEV
W 2009r. największą liczbę samochodów elektrycznych wyprodukowała firma Mitsubishi.
- około 1400 Mitsubishi i-MiEV [3]
- około 800 Tesla Roadster [4, 5]
- około 255* MINI E
- około 100** smart ed [6, 7]
- około 100*** Subaru Plug-In Stella [8]
* W latach 2008-2009 wyprodukowano łącznie 555 MINI E.
** Produkcja 1500 aut rozpoczęła się w listopadzie 2009r.
*** Fuji Heavy Industries wyprodukowało około 170 Subaru Plug-In Stella od 1 kwietnia 2009r. do ostatniego marca 2010r.
Rok 2010
Prawdopodobna produkcja ponad 15000 samochodów elektrycznych

Nissan Leaf
W 2010r. na rynku zaczęło pojawiać się coraz więcej nowych pojazdów elektrycznych. Pod koniec roku do produkcji ma trafić Nissan Leaf.
- około 8500 Mitsubishi i-MiEV [9]
- prawdopodobnie 1000-2000 Nissan Leaf
- około 1000-2000 Coda EV [10]
- około 1400* smart ed [6, 7]
- około 500** Tesla Roadster
- około 400 Navistar eStar [11]
- około 100 Mercedes-Benz Vito E-Cell [12]
* Produkcja 1500 aut rozpoczęła się w listopadzie 2009r.
** Około 250 zostało dostarczonych do końca lipca 2010r.
Do powyższego zestawienia należy dodać także wznowioną produkcję samochodu Think City (prawdopodobnie na poziomie przynajmniej 500-1000 aut) oraz produkcję Ford Connect EV, która ma rozpocząć się w drugiej połowie 2010r. (brak danych o liczbie pojazdów).
Rok 2011
Prawdopodobna produkcja ponad 75000 samochodów elektrycznych

Renault Fluence Z.E.
W 2011r. produkcja samochodów elektrycznych w dalszym ciągu będzie rosła bardzo dynamicznie.
- około 25000 Nissan Leaf
- prawdopodobnie ponad 15000 Mitsubishi i-MiEV* [13]
- około 14000 Coda EV [14]
- około 2000 Mercedes-Benz Vito E-Cell [12]
- przynajmniej 500-1000 Navistar eStar [11]
- około 600 BMW Concept ActiveE [15]
- około 500** Tesla Roadster
- około 500 Volkswagen Golf blue-e-motion
* Auta będą sprzedawane w Europie także jako Peugeot iOn i Citroen C-Zero.
** Przewidywana sprzedaż na podstawie pierwszej połowy 2010r.
Do powyższego zestawienia należy dodać także:
- Kontynuację produkcji samochodu Think City nie mniejszą niż w latach poprzednich - trwa uruchamianie produkcji w USA [16]
- Kontynuację produkcji samochodu dostawczego Ford Connect EV oraz uruchomienie produkcji samochodu osobowego Ford Focus BEV/Ford Focus EV
- Kontynuację produkcji smart ed
- Rozpoczęcie produkcji Renault Fluence Z.E. oraz Renault Kangoo Express Z.E.
Samochody hybrydowe
Jak informuje Forbes na swojej stronie internetowej, w przeciwieństwie do Polski, w Stanach Zjednoczonych wzrasta znaczenie samochodów z napędem hybrydowych. W ubiegłym roku w samych Stanach Zjednoczonych sprzedano ich ok. 290 tysięcy sztuk,tymczasem w Polsce było to dokładnie 293 pojazdy.Na amerykańskim rynku motoryzacyjnym sprzedano w 2009 roku o 21,2 proc. pojazdów mniej niż w 2008 roku, jeśli zaś chodzi o auta hybrydowe ich sprzedaż wzrosła o 7,5 proc.
Coraz więcej przeciwników
Ekologiczne auta zdają się mieć nie tylko coraz więcej zwolenników, lecz także przeciwników. Według Johna O'Della z firmy doradzającej w sprawie zakupu aut Edmund's Green Car Advisor jedną z najważniejszych wad tych ekologicznych samochodów jest fakt, że potrzebują one wciąż dwóch układów napędowych, co znacznie podnosi ich cenę. Hybrydy uzyskują energię dzięki połączeniu silnika benzynowego i efektywności silnika elektrycznego. Według amerykańskiego Departamentu Energetycznego, współdziałanie tych dwóch układów pozwala na zwiększenie wytwarzanej energii o blisko 50 proc. w stosunku do samego silnika spalinowego.
Kolejną, olbrzymią wadą samochodów hybrydowych jest ich bardzo wysoka cena.
Skarżą się na nią nie tylko Polacy, zastanawiający się nad zakupem ekologicznych pojazdów, lecz także Amerykanie. Przykładowo, Toyota Lexusw wersji hybrydowej kosztuje w Stanach Zjednoczonych ok. 40 tysięcy dolarów więcej od jej wersji spalinowej. Nie pomagają tam nawet ulgi podatkowe wynoszące na jednym samochodzie nawet 7,5 tysiąca dolarów. I tak większość Amerykanów woli zapłacić mniej i mieć tańszy, choć mniej ekologiczny samochód. W Polsce najtańsza z hybryd kosztuje ok. 100 tysięcy złotych.
Forsal.pl
Chińskie hybrydy ekologiczne
Lokalny portal motoryzacyjny (sina.auto.com.cn) ujawnił informację, że model o nazwie F3DM (DM=Dual Mode) trafi na rynek lokalny jeszcze w tym roku, a jego ceny będą oscylować w granicach 100 - 130 tys. yuan, co w przeliczaniu na dolary daje bazową cenę w wysokości 14 600 USD. Przedstawiciele BYD Auto podkreślają fakt, że przy produkcji na poziomie 200 000 aut rocznie, cena samochodu mogła by spaść nawet do 70 tys. yuan (10 220 USD).
BYD F3DM będzie wyposażony w baterie litowo-żelozowo-fosforanowe (LiFePO4), które są tańsze niż baterie litowo-jonowe, a ich ogromną zaletą jest nietoksyczność i możliwość recyclingu, czyli dodatkowe elementy wpływające na ekologię. Ładowanie baterii z gniazdka domowego jest dość powolne (9-10 godzin), ale przy użyciu specjalnej stacji będzie można "zatankować" 80% baterii w ciągu zaledwie 15 minut. Według wstępnych danych, zasięg auta wyniesie 300 km, co przy teoretycznej żywotności akumulatorów obliczonej na 2 000 ładowań, daje przebieg 600 000 km. Producent zapewnia, że tylko na zasilaniu elektrycznym pojazd będzie mógł pokonać do 100 km, czyli o 50 km więcej, niż zapowiadana na 2010 rok nowa generacja Toyoty Prius.
Kolejnym chińskim producentem - który jako pierwszy przedstawił produkcyjną wersję hybrydy - jest Chery Automobile. Według najświeższych informacji, seryjny montaż auta z takim źródłem napędu rozpocznie się już w październiku. Przy jego rozwoju skorzystano z doświadczeń brytyjskiego biura projektowego Ricardo.
Pierwszy model przygotowano w dwóch wersjach - A5 BSG i A5 ISG. Model Chery A5 BSG to hybryda wykorzystująca technologię start-stop. Silnik benzynowy o pojemności 1,6 l dopełniono 12V rozrusznikiem pełniącym również funkcję generatora. Taki pojazd osiąga o 7 % niższe zużycie paliwa od wersji benzynowej o tej pojemności.
Druga wersja - A5 ISG - napędzana jest benzynowym silnikiem 1,3 i silnikiem elektrycznym o mocy 12 kW, przy czym silnik elektryczny nie jest w stanie samoczynnie napędzać pojazdu. Dodatkowo samochód wyposażono w funkcję start-stop, która zapala silnik w przeciągu 200 ms. W tym przypadku zużycie paliwa może "spaść" o 15 %. Najtańsza z nich ma kosztować około 75 - 80 tys. yuan (min. 10 950 USD).
Jako ciekawostka, Chery A5 zostało pierwszym chińskim modelem wykorzystanym na Igrzyskach Olimpijskich.Warunkiem koniecznym, który wyeliminował innych lokalnych producentów, było właśnie dostarczenie samochodów o niskiej emisji spalin. W grupie 50 modeli hybrydowych A5-tek, 40 sztuk stanowiły wersje BSG, a pozostałe 10 wersje ISG.
Autor: Mich
Lokalny portal motoryzacyjny (sina.auto.com.cn) ujawnił informację, że model o nazwie F3DM (DM=Dual Mode) trafi na rynek lokalny jeszcze w tym roku, a jego ceny będą oscylować w granicach 100 - 130 tys. yuan, co w przeliczaniu na dolary daje bazową cenę w wysokości 14 600 USD. Przedstawiciele BYD Auto podkreślają fakt, że przy produkcji na poziomie 200 000 aut rocznie, cena samochodu mogła by spaść nawet do 70 tys. yuan (10 220 USD).
BYD F3DM będzie wyposażony w baterie litowo-żelozowo-fosforanowe (LiFePO4), które są tańsze niż baterie litowo-jonowe, a ich ogromną zaletą jest nietoksyczność i możliwość recyclingu, czyli dodatkowe elementy wpływające na ekologię. Ładowanie baterii z gniazdka domowego jest dość powolne (9-10 godzin), ale przy użyciu specjalnej stacji będzie można "zatankować" 80% baterii w ciągu zaledwie 15 minut. Według wstępnych danych, zasięg auta wyniesie 300 km, co przy teoretycznej żywotności akumulatorów obliczonej na 2 000 ładowań, daje przebieg 600 000 km. Producent zapewnia, że tylko na zasilaniu elektrycznym pojazd będzie mógł pokonać do 100 km, czyli o 50 km więcej, niż zapowiadana na 2010 rok nowa generacja Toyoty Prius.
Kolejnym chińskim producentem - który jako pierwszy przedstawił produkcyjną wersję hybrydy - jest Chery Automobile. Według najświeższych informacji, seryjny montaż auta z takim źródłem napędu rozpocznie się już w październiku. Przy jego rozwoju skorzystano z doświadczeń brytyjskiego biura projektowego Ricardo.
Pierwszy model przygotowano w dwóch wersjach - A5 BSG i A5 ISG. Model Chery A5 BSG to hybryda wykorzystująca technologię start-stop. Silnik benzynowy o pojemności 1,6 l dopełniono 12V rozrusznikiem pełniącym również funkcję generatora. Taki pojazd osiąga o 7 % niższe zużycie paliwa od wersji benzynowej o tej pojemności.
Druga wersja - A5 ISG - napędzana jest benzynowym silnikiem 1,3 i silnikiem elektrycznym o mocy 12 kW, przy czym silnik elektryczny nie jest w stanie samoczynnie napędzać pojazdu. Dodatkowo samochód wyposażono w funkcję start-stop, która zapala silnik w przeciągu 200 ms. W tym przypadku zużycie paliwa może "spaść" o 15 %. Najtańsza z nich ma kosztować około 75 - 80 tys. yuan (min. 10 950 USD).
Jako ciekawostka, Chery A5 zostało pierwszym chińskim modelem wykorzystanym na Igrzyskach Olimpijskich.Warunkiem koniecznym, który wyeliminował innych lokalnych producentów, było właśnie dostarczenie samochodów o niskiej emisji spalin. W grupie 50 modeli hybrydowych A5-tek, 40 sztuk stanowiły wersje BSG, a pozostałe 10 wersje ISG.
Autor: Michał Hadyś
SAMAR