mixxt

Sign up here for free!

Welcome to mixxt!

Parafia św.Ludwika w Portland Maine.

Parafia św.Ludwika w Portland Maine.

 

Szopka Bożonarodzeniowa 2011 wykonana przez dwie rodziny: Sobieraj i Buchholz

 

Tegoroczne święta Bożego Narodzenia 2011

 

Z największą przyjemnością pragniemy zakomunikować że Ks. Zygmunt Ostrowski ze zgromadzenia księży Chrystusowców (Towarzystwo Chrystusowe dla Polonii Zagranicznej) będzie z nami w tegoroczne święta Bożego Narodzenia w dniach od czwartku 22 grudnia do wtorku 27 grudnia rano. Prosimy o podzielenie się tą wiadomością ze wszystkich polskojęzycznymi parafianami. Ks. Zygmunt będzie udzielał spowiedzi i celebrował tegoroczne Msze Bożonarodzeniowe w naszym kościele.

Szczegółowy rozkład znajduje się poniżej:

Czwartek - 22 grudnia

6:30 PM - Msza w języku angielskim

7:00 PM - adoracja Najświętszego Sakramentu - Spowiedź Święta po polsku i angielsku

(Ks. Paul Marquis będzie spowiadał po angielsku / Ks. Zygmunt Ostrowski po polsku)

 

Piątek - 23 grudnia

10:30 AM do południa - spowiedź po polsku

2:00 PM do 4:00 PM - spowiedź po polsku

6:30 PM - Msza Święta po polsku i angielsku

7:00 PM do 9:00 PM - spowiedź po polsku

 

Sobota - 24 grudnia - Wigilia Bożego Narodzenia

10:30 AM do południa - spowiedź po polsku

4:00 PM - Msza Święta Wigilijna po angielsku i polsku

Północ - Pasterka po polsku i angielsku

 

Niedziela - 25 grudnia - Boże Narodzenie

9:00 AM - Msza Święta po angielsku i polsku

 

Poniedziałek - 26 grudnia

6:30 PM - Msza Święta po polsku i angielsku

 

Zapraszamy wszystkich do uczestnictwa w naszym Bożonarodzeniowym świętowaniu oraz do skorzystania z możliwości spowiedzi w języku polskim.

Wesołych Świąt!

Ks. Louis Phillips, księża oraz personel z the Portland Peninsula & Island Parishes 

 


 

 

 

 

 

 

 

November 16, 2011   Portland, ME

 

To: Rev. Louis Philips

Cc: Most Rev. Bishop Richard Malone

We, the parishioners of the St. Louis R.C. Church in Portland, ME are writing to you in regards of the recent announcements presided to us from the church pulpit. Our understanding is that the weekly collection over last few months significantly dropped down and is not nearly the same as prior to our previous pastor’s departure couple of years ago.

In our opinion one of the reasons for it is the fact that the time of our Sunday Polish Mass (the only one in the whole state) was changed to a very early time of 8:00 A.M. This decision in connection with a lack of the Polish speaking priest drastically impacted the general attendance. As you know our Polish community is spread out through the state and some people travel from the radius of 50 miles and more. Especially mothers with small children have a really hard time to get to the church on time.

We would like to ask you to move The Holy Mass at our church back to 9:00 A.M. for the common good of the Church and our faithful parishioners. We understand that while you are making decisions you have to take into consideration the interest of the whole cluster but we also know that father Paul verbally expressed his good will of helping us with that crucial need which doesn’t collide with his role as a chaplain at the hospital as long as you approve it. Thank you and God Bless You in the upcoming Advent season.

Yours in Christ

Parishioners of St Louis Church

P.S. You can address this issue in our weekly announcements if you have any comments etc.

 

 

 

Roczne rozliczenie 2010-2011

 

Mam kilka pytań, ale nie mam komu ich zadać. Patrząc na to rozliczenie okiem laika a zarazem kogoś, kto prowadzi budżet domowy, mam  wrażenie, iż rzeczywistych wydatków jest na okolo $50 tysięcy. Reszta to kontrybucja odprowadzana tu i tam. Tajemnicze określenie "other" kryje też spore sumki, tak spore jak ta brakująca kwota do rocznego bilansu. Tak to już bywa jak brakuje gospodarza (czytaj: Proboszcza, Rady Parafialnej) oraz jasnych perspektyw na przyszłość.

Stefan Buchholz

 

Dla pamięci.....

                                                                                                         

 

 

List do Administratora

February 25, 2011 

Young Polonia JP II

Sodality of Generation JP II

St. Louis Roman Catholic Church in Portland, ME

Motto:

“I kiss the soil as if I placed a kiss on the hands of a mother, for the homeland is our earthly mother. I consider it my duty to be with my compatriots in this sublime and difficult moment. “

Pope John Paul II

 

Statement of purpose:

Young Polonia JP II is a volunteer based group of parishioners a St. Louis Church in Portland, ME. The goals of the Sodality are to enhance our Catholic Faith inspired by the teaching of our beloved Pope John Paul II, continue Polish traditions through the liturgical year, raise money for St. Louis Church, and promote friendship within the parish. Young Polonia JP II wants to cooperate with the Worship & Spirituality Committee in sustaining and respecting unique Polish traditions by the altar and conducting the receptions after special liturgies. The Sodality is planning to hold several events throughout the year and sponsor picnics, fundraisers and other social activities for parish fellowship. They may include but are not limited to events like:

 

* Multicultural Christmas Caroling

* New Year’s Eve Ball of St. Sylvester

* “ Ostatki” Polish Mardi Gras brunch

 

Małgorzata Sobieraj

 

Jest nadzieja a dokładnie miejsce do którego można się odwołać, co w naszym wypadku, kiedy wisi na polsa parafią widmo zamknięcia,  jest to nieoceniona informacja, którą znalazłem na "Forum Tradycja Katolicka" , które to Forum polecam wszystkim.

http://www.traditia.fora.pl/

 

 

USA: polonijny kościół pozostanie otwarty

 

Kościoły trzech parafii rozwiązanych przez ordynariusza diecezji Springfield w amerykańskim stanie Massachusetts pozostaną otwarte. Taką odpowiedź z Watykanu otrzymali obecnie tamtejsi wierni. Przed dwoma laty odwołali się oni do Kongregacji ds. Duchowieństwa po tym, jak bp Timothy McDonnell zarządził zamknięcie parafii wraz z kościołami. Watykańska decyzja nie dotyczy samej likwidacji parafii, stwierdza tylko, że nie ma wystarczających powodów do zamykania świątyń. Ma się więc w nich nadal odprawiać nabożeństwa.

Chodzi o dwa kościoły (św. Patryka i św. Jerzego) w Chicopee, a trzeci w Adams, w powstałej tam ponad sto lat temu (w 1902 r.) parafii polonijnej św. Stanisława Kostki. Właśnie w tej świątyni od dwóch lat wierni pełnili dzień i noc dyżury, modląc się o zmianę decyzji biskupa. Doczekali się teraz zezwolenia na nabożeństwa, ale niewątpliwie pragnęliby również przywrócenia parafii. To samo dotyczy dwóch pozostałych kościołów w diecezji Springfield. Jest to jednak obecnie poważny problem w Kościele Stanów Zjednoczonych, który zamyka liczne parafie ze względu na problemy finansowe i brak księży. Tylko w archidiecezji bostońskiej (diecezja Springfield należy do metropolii Boston) w ostatnich siedmiu latach rozwiązano ich 66 (pozostaje ich teraz tylko 291). Tam również w pięciu kościołach doszło do okupowania przez protestujących parafian.

Głośne kontrowersje wywołało w ostatnich latach rozwiązanie innej amerykańskiej parafii, również pod typowym dla polonijnych kościołów wezwaniem św. Stanisława Kostki. Znajdowała się ona w St. Louis. Tam jednak sytuacja była o wiele bardziej złożona. Duszpasterz parafii nie podporządkowywał się normom prawa kanonicznego i ostatecznie popadł wraz z częścią wiernych w formalną schizmę, odłączając się od Kościoła katolickiego.

http://www.radiovaticana.org/pol/Articolo.asp?c=462832
_________________
"O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy" Laudate omnes gentes, laudate Dominum.. Nie być pysznym - (św. Benedykt, Reguła, IV.34)

Adres do Kongregacji d/s Duchowieństwa:

Congregazione per il Clero

Palazzo delle Congregazioni

Piazza Pio XII, 3

00193 Roma, Italy

 

 

Galeria fotograficzna pozamykanych kościołów!

http://www.mcall.com/news/local/all-churchclosingphotos-0713,0,872991.photogallery

 

Bishop Richard J. Malone, Th.D - 11th Bishop of Portland - życiorys.

Born: March 19, 1946-Salem, Massachusetts

Education:

St. John's Prep, Danvers, MA - graduated 1964

Cardinal O'Connell Seminary, Jamaica Plain, MA

St. John Seminary, Boston - B.A. in Philosophy, Bachelors in Divinity, Masters' Degree in Theology

University, 1981 - Doctorate in Theology

Weston Jesuit School of Theology, Cambridge, MA 1990 - Licentiate in Sacred Theology

Ordained a Priest:

May 20, 1972-by Archbishop Humberto Medeiros, Cathedral of the Holy Cross, Boston, MA

Assignments:

1972-Associate Pastor, St. Patrick Parish, Stoneham, MA

1974-Faculty, St. Clement High School, Somerville, MA

1976-Faculty and Chaplain, Xaverian High School, Westwood, MA

1979-Faculty, Registrar, Academic Dean, St. John Seminary College

1979-Part-time Chaplain, Wellesley College, Wellesley, MA

1979-Part-time Chaplain, Regis College, Weston, MA

1979-Teacher, Emmanuel College, Boston

1990-Chaplain, Harvard-Radcliffe Catholic Student Center, St. Paul Parish

1993-Director, Office of Religious Education, Archdiocese of Boston

1995-Secretary for Education, Archdiocese of Boston

Ordained Bishop:

March 1, 2000. Appointed Auxiliary Bishop, Archdiocese of Boston, South Region

February 10, 2004. Appointed Bishop of Portland

March 31, 2004. nstalled Bishop of Portland

 

 

 

Warto, a nawet trzeba, poznać organizacje legalnie działające przy naszym kościele. Wiem, że na stronie www naszego kościoła są informacje w tym temacie, ale nie o całości zagadnienia tam piszą. Czytając historię tej organizacji, jak i jej cele, mija się z prawdą statusowe hasło, że Rycerze Kolumba wszystkim pomagają. Bzdura! Wpierw pomagają sobie oraz swoim najbliższym czerpiąc dodatkowe profity z wielu źródeł. Tylko my, Klub Polski i Młoda Polonia,  potrafimy robić coś naprawdę bezinteresownego,, często dokładając do tego swoje, ciężko zarobione dolary. Jakoś przez 26 lat nikt nie zaproponował mi wstąpienie do tego rycerskiego stowarzyszenia. Na pewnym forum w internecie ktoś porównał Ich do Loży Masońskiej... coś w tym jest. Nawet logo podobne. Podobna też jest rekrutacja. Zresztą w Stanach masoni cieszą się wielkim szacunkiem co widać na każdym kroku. Podsumowując temat to mało kto działa przy naszym kościele bezinteresownie. Prawie każdy odkłada sobie pieniądze z rzekomo charytatywnych imprez i na dodatek ma darmowe lokum. Teraz już wiem czemu za wszelką cenę blokowany jest legalizm dla naszych grup.
Warto teraz poczytać sobie co o RC pisze internetowa encyklopedia Wikipedia. W dziale „Pliki” wstawiłem broszurkę w której znaleźć można Statut Rycerzy Kolumba działających w Polsce. Ciekawa lektura. Polecam.
Stefan Buchholz

 

 

 

Wikipedia

Rycerze Kolumba są katolicką, bratnią, organizacją wzajemnej pomocy mężczyzn, która powstała, aby udzielać pomocy finansowej członkom i ich rodzinom.. Między członkami wytwarza się więź intelektualna i towarzyska poprzez wspólne prace w dziedzinie Członkowie wraz z rodzinami, pomagają sobie nawzajem w wypadku choroby, kalectwa, a także w każdej potrzebie charytatywnej, wychowawczej, religijnej, społecznej, pomocy bliźnim w wypadku wojny czy katastrofy.

Historia Zakonu wskazuje na proroczą wizję księdza McGivneya, którego proces kanonizacyjny jest w trakcie przygotowywania przez Watykan. Wizja księdza McGivneya przyczyniła się do stworzenia organizacji, która stała się wiodącą katolicką, bratnią organizacją wzajemnej pomocy na świecie. Zakon pomaga rodzinom osiągnąć zabezpieczenie finansowe poprzez ubezpieczenie na życie, renty dożywotnie i długoterminowe programy ubezpieczeniowe, a także wszędzie na świecie poświęca wiele czasu i energii służbie społeczeństwu.

Rycerze Kolumba rozwinęli się od jednej rady liczącej kilku członków do ponad 12 000 rad i 1,7 miliona członków w USA, Kanadzie, Meksyku, Portoryko, Republice Dominikańskiej, Panamie, Gwatemali, na Filipinach, Bahamach, Wyspach Dziewiczych, Guam i Saipan, oraz w Polsce.

2 października 1881 roku, mała grupka mężczyzn spotkała się w piwnicy Kościoła Najświętszej Marii Panny na alei Hillhouse w New Haven, stanie Connecticut. Z inicjatywy proboszcza, 29-letniego księdza Michaela J. Mc Givney(obecnie trwa jego proces beatyfikacyjny) mężczyźni ci założyli stowarzyszenie bratnie, które później stało się największą w świecie katolicką, rodzinną organizacją bratnią. Znajdowali oni siłę w solidarności, poczucie bezpieczeństwa w jednomyślności i wspólnemu oddaniu się świętej sprawie: przysięgali bronić swojej ojczyzny, rodziny i wiary... Łączył ich ideał Krzysztofa Kolumba, odkrywcy Ameryk, który przywiózł chrześcijaństwo do Nowego Świata. Osiągnęli swój cel, gdy 29 marca 1882 roku została zalegalizowana organizacja Rycerzy Kolumba. To byli pierwsi Rycerze Kolumba. Zakon był nazywany „silną prawą ręką Kościoła” i wychwalany przez papieży, prezydentów i innych przywódców światowych za poparcie dla Kościoła, program ewangelizacji i katolickiej edukacji, zaangażowanie społeczne i pomoc potrzebującym.

Wizja księdza McGivneya obejmowała również program ubezpieczeniowy, aby zapewnić byt wdowom i sierotom po zmarłych rycerzach. Program ubezpieczeniowy Zakonu rozrósł się, aby lepiej służyć coraz liczniejszej organizacji. Rok po roku Rycerze Kolumba zdobywają najwyższe notowania za wypłacalność z A.M. Best oraz Standard & Poor’s.

Zakon oferuje najwyższej jakości usługi w zakresie ubezpieczenia, rent i długo-terminowych programów dla członków i ich rodzin, łącznie z wieloma innymi korzyściami wynikającymi z braterskiej wzajemnej pomocy.

Najwyższa Rada jest organem zarządzającym Rycerzy Kolumba i jest odpowiedzialna za rozwój organizacji jako całości. Obowiązki Najwyższej Rady obejmują: rozpoczynanie działalności Zakonu na nowych terenach, powoływanie władz regionalnych, określanie i propagowanie zasad i celów organizacji, podejmowanie inicjatyw na skalę całej organizacji, rozpropagowywanie informacji o misji Rycerzy Kolumba w świecie, a także troska o dobro rodzin członków poprzez programy ubezpieczeniowe.

Większość działalności charytatywnej wykonywana jest przez członków lokalnych Rad Rycerskich.

Na czele zakonu stoi Najwyższy Rycerz. Od 1 października 2000 urząd ten piastuje Carl A. Anderson, który jest 13. z rzędu Najwyższym Rycerzem od powstania Zakonu.

W1897 r. Zakon wkroczył do Kanady (dziś 231 tys. Rycerzy), w 1905 r. na Filipiny (ok. 250 tys.) i do Meksyku (7 tys.), a w 1909 r. na Kubę.

Rycerze Kolumba są mocno zaangażowani w działania na rzecz obrony życia, organizując wiece, marsze, wystawy ale również organizując akcje modlitewne pod "klinikami" dokonującymi aborcji.

Nazwa organizacji upamiętnia postać Krzysztofa Kolumba. Członkami mogą zostać jedynie mężczyźni będący praktykującymi katolikami. Naczelnymi zasadami zakonu są miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm. Jednym z członków jest bp Robert W. Finn.

W USA jednym ze sztandarowych zadań Rycerzy Kolumba jest ochrona życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci.

Rycerzem Kolumba był biskup Veracruz św. Rafał Guízar Valencia.

Finanse . Zakon jest też jedną z większych w Stanach firm ubezpieczeniowych. Centrala w New Haven, poza gronem najwyższych funkcjonariuszy i dyrektorów, zatrudnia 700 osób personelu i 1400 terenowych akwizytorów. Carl Anderson, Najwyższy Rycerz Zakonu, jest także szefem wielkiej firmy ubezpieczeniowej, z roczną pensją ponad 1,1 mln dolarów!

Zakon w 2009 r. prawie 45 mln dol. przekazał na charytatywne inicjatywy kościelne. Podczas swej wizyty w 2009 r. u papieża Najwyższy Rycerz przekazał Benedyktowi XVI czek na 1,6 mln dolarów.

W Polsce  w roku 2005, za namową Ojca Świętego Jana Pawła II i na zaproszenie wystosowane m.in. przez kardynała Józefa Glempa i kardynała Franciszka Macharskiego, Rycerze Kolumba przybyli do Polski i rozpoczęli działalność, zakładając kilka pierwszych Rad.

 

  Sześć powodów, dla których warto zostać Rycerzem Kolumba

 

Jako cztonek największej na świecie i najbardziej dynamicznej katolickiej, bratniej organizacji będziesz we wspólnocie z 1,7 miliona braci i ich rodzinami w USA, Kanadzie, Meksyku, na Filipinach, w Ameryce Centralnej, Karaibach i w Polsce. Osobiste zaangażowanie w działalność Zakonu dostarczy ci okazji służenia - w duchu braterstwa i miłosierdzia - Kościołowi rzymskokatolickiemu na szczeblu lokalnym, diecezjalnym i uniwersalnym; a także służenia twojej społeczności i tym wśród nas, których los najbardziej dotknął. Aktywne uczestnictwo w działalności rady - duchowej, bratniej, społecznej, sportowej i rozrywkowej będzie szkołą przewodzenia i da ci szansę rozwoju osobistego. Będziesz miał satysfakcję z przynależności do organizacji podzielającej twoje religijne przekonania, która łączy mężczyzn o wspólnym światopoglądzie w dążeniu do wspólnego celu i stwarza możliwości zawiązania i utrwalania na lata więzów przyjaźni. Odpowiedzią na troskę o rodzinę i lata, kiedy będziesz na emeryturze, jest tani program ubezpieczeniowy prowadzony przez braci rycerzy dla braci rycerzy, który zapewnia poczucie bezpieczeństwa i spokój ducha. Słuszna duma, którą będziesz odczuwał jak wszyscy rycerze, wiedząc, że wasza organizacja nie ustępuje nikomu pierwszeństwa w służeniu oparciem Ojcu Świętemu, biskupom i księżom; w służbie bliźnim, szczególnie tym najbardziej potrzebującym, a także staje zjednoczona w obronie wartości chrześcijańskich wobec ataków na rodzinę i niewinne życie ludzkie.
Wg Knights of Columbus
 
 
Ulotka informacyjno-rekrutacyjna
 
 
 
 
Zostań rycerzem XXI wieku

 

     Nie noszą zbroi ani mieczów, ale czują się spadkobiercami rycerskiego etosu. Służą ubogim, bronią wiary, wspierają się wzajemnie. W kościele zreperują klęcznik, zorganizują wyjazd dla chorych parafian i kursy dla małżonków. Ich liczba na świecie - milion siedemset tysięcy - daje im wielką siłę. Od niespełna trzech lat Rycerze Kolumba są w Polsce, a od pół roku działają przy warszawsko-praskiej katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana.

     Biało-żółta szarfa z międzynarodowym herbem Knights of Columbus to najbardziej rozpoznawalny znak przynależności do największej na świecie katolickiej organizacji mężczyzn. Dzięki ich pomocy finansowej transmitowana jest na cały świat watykańska pasterka, a katolicy różnych kontynentów mogą uczestniczyć w Drodze Krzyżowej w Koloseum czy otrzymać papieskie błogosławieństwo "Urbi et orbi". Przed laty ufundowali też stypendium, dzięki któremu kard. Andrzej Maria Deskur mógł studiować na Uniwersytecie we Fryburgu. Tylko w jednym roku organizacja potrafi przekazać 135 milionów dolarów na cele charytatywne, a jej członkowie przepracować charytatywnie 63 miliony godzin.

     NIE TYLKO UBEZPIECZENIE

     Rzecz jasna, nie od razu Rycerze Kolumba stali się tacy wspaniali. Początki były skromne: koniec XIX wieku w New Haven w Ameryce, środowisko biednych irlandzkich emigrantów, ataki niechętnej Kościołowi katolickiemu prasy. Miejscowy proboszcz ks. Michael McGivney postanawia cos zrobić, by polepszyć los swoich parafian i wzmocnić przy okazji ich poczucie wartości. Pada pomysł, poparty przez biskupa, zorganizowania systemu ubezpieczeń społecznych dla katolickich rodzin.

     W marcu 1882 r. zostaje powołany Zakon Rycerzy Kolumba (Knights of Columbus). Celem podstawowym jest stworzenie towarzystwa wzajemnych ubezpieczeń, ale też silnej katolickiej organizacji, której mocną stroną będzie formacja członków i wsparcie dla Kościoła. Patron Zakonu - odkrywca Ameryki Krzysztof Kolumb - uzmysławiał potęgę wyzwań i odwagę ich podejmowania.

     Cel został osiągnięty: rycerze i ich rodziny nadal kierują się zasadami głoszonymi przez Kościół, bracia wzajemnie się wspomagają, a wartość ich polis ubezpieczeniowych wynosi dziś kilkadziesiąt miliardów dolarów. Prowadzą szeroką działalność charytatywną i socjalną w USA, Kanadzie, Filipinach, Meksyku i kilku krajach Ameryki Łacińskiej.

     Kilka lat temu Najwyższy Rycerz Carl Anderson w odpowiedzi na moje pytanie o polityczną - czytaj: wyborczą - silę Rycerzy Kolumba powiedział: "Nasza konstytucja i statut zabraniają zabierania w ramach Zakonu stanowiska w sprawach polityki: nie wyrażamy jako organizacja poparcia dla żadnych kandydatów na urzędy publiczne. Jednakże często wypowiadamy się w kwestiach szczególnie ważnych dla katolików - na przykład dołączyliśmy się do Konferencji Biskupów USA i Kanady w proteście przeciwko legalizacji małżeństw osób tej samej płci, a także popieramy prawo ograniczające lub zakazujące aborcji. Na nasze doroczne konwencje zapraszamy przywódców państw, gdzie działa nasza organizacja, do przekazania nam swoich uwag. Członkowie Rycerzy Kolumba nie tylko mają swobodę wyboru partii politycznej, do której chcą należeć, ale są zachęcani przez naszą organizację do aktywnego życia politycznego. Nasz Czwarty Stopień, czyli stopień patriotyczny sponsoruje akcje zachęcające do głosowania. Zachęcamy każdego obywatela, bez względu na jego poglądy polityczne, żeby wypełnił swój obywatelski obowiązek. Katolików wzywamy, by podczas rozważania kandydatur na urzędy publiczne szczególną wagę przywiązywali do sprawy walki o obronę życia".

     PIERWSI NA STARYM KONTYNENCIE

     Polskie struktury Zakonu Rycerzy Kolumba pod względem rozmachu organizacyjnego jeszcze nie mogą dorównać amerykańskim czy kanadyjskim. Decyzja o utworzeniu struktur organizacji w naszym kraju zapadła w sierpniu 2005 r. podczas obradującego w Chicago 123. zgromadzenia Rycerzy Kolumba. Była to odpowiedź na zaproszenie kardynałów Józefa Glempa, Franciszka Macharskiego i Stanisława Dziwisza. Wiadomo też, że na obecności Rycerstwa w Polsce bardzo zależało Janowi Pawłowi II, który miał ścisły kontakt z amerykańskimi Rycerzami.

     Polska jest pierwszym krajem Rycerzy Kolumba na starym kontynencie. "Wiara katolicka jest tu silna, a w Europie praktyki religijne słabną" - mówił Carl Anderson, motywując decyzję Zarządu Zakonu. Mimo że w Polsce Rycerze nie prowadzą programu ubezpieczeń, organizacja intensywnie się rozwija. Działa już 12 rad w różnych miastach. W Warszawie i okolicy - trzy. Najmłodszą jest utworzona w czerwcu ub. roku, przy katedrze warszawsko-praskiej Rada Zakonu Rycerzy Kolumba nr 14567 im. św. Josemarii Escrivy. Obecni na uroczystości byli goście z USA i Kanady.

     - Fakt, iż naszym patronem jest święty założyciel Opus Dei, nie czyni z naszej rady w jakimkolwiek stopniu grupy związanej z Dziełem. Podziwiamy Opus Dei jako dzieło niezwykłe i będące wielkim darem dla Kościoła. Jednakże w żaden sposób nie uprawnia to nas do wywierania choćby wrażenia, że mamy z tak zacną organizacją jakiekolwiek związki poza wspólnym patronem - podkreśla Wielki Rycerz Rady Krzysztof Wąsowski. - Do rady należy 56 braci, różnego wieku, stanu cywilnego, wykształcenia i zawodu w tym kilku księży. Rada zbiera się na swoim regularnym zebraniu raz w miesiącu, zawsze w pierwszy piątek miesiąca, najpierw na Mszy świętej o godz. 18., po czym w podziemiach katedry na obradach - mówi Wąsowski. Kapelanem warszawsko-praskiej Rady jest ks. dr Jarosław Szymczak, wykładowca Instytucie Studiów nad Rodziną w Łomiankach.

     JAK TO SIĘ ROBI?

     Rada otwarta jest na nowych członków: - Każdy mężczyzna, który spełnia warunki, może być Rycerzem Kolumba - mówi Krzysztof Wąsowski. Jakie są więc wymagania? Po pierwsze - ukończone 18 lat; po drugie - głęboka wiara i życie w łączności ze Stolicą Apostolską, co w uproszczeniu oznacza prawo ważnego przyjmowania Komunii świętej; po trzecie - odczuwanie wewnętrznej potrzeby pomocy bliźnim; po czwarte - poparcie przez innych Rycerzy bądź zaświadczenie od swojego proboszcza o praktykowaniu wiary.

     Jak na co dzień wygląda działalność Rycerzy? Krzysztof Wąsowski mówi o autonomii rad w realizowaniu własnych pomysłów. Wylicza też kilka projektów: kursy dla małżonków (wspólnie z Instytutem Świętej Rodziny i Instytutem Studiów nad Rodziną w Łomiankach) mające na celu poprawę wzajemnych relacji małżeńskich, wsparcie finansowe Fundacji PRO w przeprowadzeniu wystawy "Wybierz życie" we Wrocławiu, pomoc zarówno finansowa jak i osobista różnym instytucjom kościelnym, w tym przekazanie kilku warszawskim parafiom środków finansowych na przygotowanie świątecznych paczek dla rodzin potrzebujących, wsparcie polskich księży pracujących w Kazachstanie, wsparcie finansowe naszych braci, którzy poszli za głosem powołania i wstąpili do seminarium duchownego.

     Na ten rok bracia, bo tak zwracają się do siebie, chcą kontynuować warsztaty małżeńskie i wprowadzić zajęcia pomagające rodzicom poprawiać relacje z dziećmi. - Jak Pani widzi, sprawy są drobne, ale tyle byliśmy w stanie zrobić przez ostatnie 233 dni - mówi skromnie Wielki Rycerz.

 

 

 

Ostatnia aktualizacja: Stefan Buchholz, 21.12.2011